Trasa z Kudowy do Nowej Rudy to około 40 km, chyba że przez Kłodzko to około 50 km.
Wycieczkę do kopalni połączyliśmy ze zwiedzaniem Wzgórz Włodzickich. Zaczęlismy od kopalni, pózniej weszliśmy na Górę Włodzicką, a do wież widokowych na Górze Świętej Anny i na Górze Wszystkich Świętych można blisko podjechać autem i w kilkanaście minut dotrzeć do tych zabytkowych punktów.
Górnictwo węglowe na Dolnym Śląsku jest najstarsze w Polsce. Każdy wie, że węgiel się wydobywa z głębi ziemi, ze są kopalnie, jednak trzeba zejść pod ziemię i zobaczyć pracę górnika aby zrozumieć jak trudna i niebezpieczna to praca.
Polecam wszystkim zwiedzanie kopalni, bo to „kawał” naszej historii. Tematyka jest poważna, ale dzięki przewodnikom, którzy przekazują swoja wiedzę z pasją i z humorem, a także dzięki Duchowi Skarbnikowi który pojawia się tak samo nagle, jak znika w ciemnościach, zwiedzanie kopalni to wielka przygoda, która kończy się jazdą podziemną kolejką.
Kopalnia w Nowej Rudzie wyróżnia się kilkoma aspektami na tle innych kopalni. Przez lata oprócz dobrego gatunkowo węgla wydobywano w niej łupek ogniotrwały, który po wyprażeniu był stosowany w produkcji płyt szamotowych ogniotrwałych, potrzebnych w koksowniczych piecach oraz w fabrykach porcelany i cegielniach. Druga istotna sprawa to wyrzuty gazu, przede wszystkim dwutlenku węgla, ale tez tlenku węgla i azotu. W związku z tymi wyrzutami była to kopalnia bardzo niebezpieczna i smiercionośna.
Kopalnia została zamknięta w 1995 r z powodów ekonomicznych.
Zwiedzanie kopalni podzielone jest na dwa etapy. Udostępnione są sale muzealne i podziemia. Przewodnicy są bardzo kontaktowi, potrafią zainteresować dzieci, więc śmiało mogę polecić kopalnię dla rodzin.
Adres kopalni to ul. Obozowa 4, Nowa Ruda.





